Forum Fotoradary, Antyradary, Nieoznakowane Radiowozy


Forum Fotoradarów, Antyradarów i Nieoznakowanych Radiowozów Policji z kamerami

Teraz jest 14 paź 2019, o 21:27

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 194 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 9, 10, 11, 12, 13
Autor Wiadomość
PostNapisane: 4 lip 2016, o 22:00 
Offline
Generalny Inspektor
Generalny Inspektor

Dołączył(a): 11 sie 2009, o 13:37
Posty: 3655
Lokalizacja: Bełchatów
Cytuj:
Tomaszów Mazowiecki łódzkie, Nie działa

Jak nie działa jak mandaty stamtąd się sypią :roll:

_________________
,,Lepiej milczeć i sprawiać wrażenie głupca,
niż przemówić i rozwiać wszelkie wątpliwości'' - A.Lincoln


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: 5 lip 2016, o 19:37 
Offline
Generalny Inspektor
Generalny Inspektor

Dołączył(a): 1 sie 2009, o 18:47
Posty: 3690
Zaraz zmienię na aktywny. Trzeba brać po uwagę że każdego dnia mogą być kolejne uruchamiane.

_________________
Czytałeś
http://www.fotoradary.net
http://www.fotoradary.net.pl


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: 18 lip 2016, o 20:58 
Offline
Komisarz
Komisarz

Dołączył(a): 14 sty 2010, o 09:52
Posty: 376
Lokalizacja: W-M
Zaobserwowałem ostatnio ciekawą rzecz. Przy przejeżdżaniu przez punkty pomiaru zlokalizowane na 7-ce między Mławą i Płońskiem darł mi się antyradar w paśmie 24. Czy dołożyli jeszcze w tych miejscach normalny pomiar radarowy?

_________________
Escort 8500ci, Harry II i inne


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: 19 lip 2016, o 06:59 
Offline
Inspektor
Inspektor

Dołączył(a): 11 maja 2010, o 09:55
Posty: 1451
Lokalizacja: Silesia
Mar napisał(a):
Zaobserwowałem ostatnio ciekawą rzecz. Przy przejeżdżaniu przez punkty pomiaru zlokalizowane na 7-ce między Mławą i Płońskiem darł mi się antyradar w paśmie 24. Czy dołożyli jeszcze w tych miejscach normalny pomiar radarowy?


Są często czujki, takie jak na wielu sygnalizatorach świetlnych (takie czarne, przyjrzyj się). Mogą one raczej służyć do jakiś celów statystycznych lub czymś zawiadywać - chociaż nie widzę czym miały by zawiadywać. Nie służą też do nakładania mandatów, bo pewnie nie mają ZT itp. Dokładnie w tym paśmie co mówisz, ja w takich miejscach zwalniam te 100m przed i z głowy.

P.S. Te do świateł mierzą ruch pojazdów, zanim włączą zielone dla pieszych. Czyli jak zmieniają się światła a pojazd nadal ma np. 100kmh, to zielone dla pieszych nie powinno się włączyć. Tu być może, służą w jakiś sposób do zmiany trybu pracy urządzenia. Np. jak nie ma ruchu to wyłączają część urządzenia do zdjęć, czy coś takiego. Można by zadzwonić do Canarka i zapytać :DD:


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: 17 paź 2016, o 17:04 
Offline
Inspektor
Inspektor

Dołączył(a): 26 wrz 2009, o 16:56
Posty: 2725
Lokalizacja: Gostyń / Ostrów Wielkopolski
Cytuj:
Jedyny odcinkowy pomiar prędkości w regionie wkrótce rozpocznie pracę

Zakończyły się już najważniejsze prace związane z doprowadzeniem prądu do urządzeń ustawionych między Babigoszczą a Gniazdowem na krajowej "trójce".
System rozpocznie pracę w ciągu najbliższych kilku dni. Łukasz Majchrzak z Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowym poinformował, że wszystkie potrzebne podłączenia są wykonane, a formalności zakończone. Obecnie trwa konfiguracja urządzeń i najpóźniej za tydzień powinny już działać.

Kamery umieszczone na bramownicach w Babigoszczy i Gniazdowie mierzą czas przejazdu na odcinku 4,5 kilometra. Na tej podstawie obliczana jest średnia prędkość. Jeżeli będzie wyższa niż pozwalają przepisy kierowcy otrzymają mandat za zbyt szybką jazdę.

W całym kraju wytypowanych jest 29 odcinków na których mierzona jest prędkość samochodów. W naszym regionie jest tylko jedno takie miejsce - właśnie na DK3.


Załączniki:
odcinkowy dk3.jpg
odcinkowy dk3.jpg [ 1.06 MiB | Przeglądane 839 razy ]

_________________
Bo w życiu liczy się polot i fantazja... tudzież masa, ka$a i grubość k*tasa
Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: 25 lis 2016, o 16:11 
Offline
Generalny Inspektor
Generalny Inspektor

Dołączył(a): 11 sie 2009, o 13:37
Posty: 3655
Lokalizacja: Bełchatów
Cytuj:
Główny Inspektorat Transportu Drogowego podjął decyzję o przeniesieniu urządzenia znajdującego się na odcinku Kisielnica-Stawiski w nową lokalizację (na odcinek Łęczna-Turowola na drodze krajowej nr 82), z uwagi na planowaną przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad na 2017 r. przebudowę drogi nr 61 – poinformował nas Łukasz Majchrzak z GITD

Kierowcy przejeżdżający przez nasz region mieli okazje widzieć urządzenia pomiarowe ustawione przez Główny Inspektorat Transportu Drogowego służące do tak zwanego odcinkowego pomiaru prędkości. Ustawione na odcinku Kisielnica – Stawiski do tej pory działały tylko profilaktycznie ponieważ urządzenia nie były połączone z systemem.

Okazuje się, że system na tej trasie działać nie będzie, a na dniach znikną zarówno znaki ostrzegawcze jak i same urządzenia.

Jak informuje GITD nie dysponował taką wiedzą na etapie wyboru lokalizacji dla urządzeń oraz rozstrzygnięcia postępowania przetargowego. Gdy inspektorat podejmie decyzje o dalszym rozwoju systemu automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym oraz po ewentualnym uzyskaniu środków finansowych na ten cel, nie wyklucza instalacji dodatkowych urządzeń w kolejnych latach, w tym na obszarze województwa podlaskiego.

Aktualnie w województwie podlaskim funkcjonuje jedno urządzenie do odcinkowego pomiaru średniej prędkości – na odcinku Zwierki-Zabłudów na drodze krajowej nr 19 – dodaje Łukasz Majchrzak

Nowa lokalizacja urządzenia na odcinku Łęczna-Turowola podyktowana jest troską o stan bezpieczeństwa na wskazanej trasie oraz licznymi głosami społecznymi w tym zakresie. Warto dodać, iż władze samorządowe potwierdziły gotowość poniesienia wszelkich kosztów związanych z instalacją urządzenia (stanowiącego własność GITD).

_________________
,,Lepiej milczeć i sprawiać wrażenie głupca,
niż przemówić i rozwiać wszelkie wątpliwości'' - A.Lincoln


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: 8 gru 2016, o 16:09 
Offline
Inspektor
Inspektor

Dołączył(a): 26 wrz 2009, o 16:56
Posty: 2725
Lokalizacja: Gostyń / Ostrów Wielkopolski
Skuteczne fotoradary

_________________
Bo w życiu liczy się polot i fantazja... tudzież masa, ka$a i grubość k*tasa


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: 25 gru 2016, o 17:51 
Offline
Inspektor
Inspektor

Dołączył(a): 26 wrz 2009, o 16:56
Posty: 2725
Lokalizacja: Gostyń / Ostrów Wielkopolski
Cytuj:
Odcinkowy pomiar prędkości na drodze na Hel.

1,9 km – tyle mierzy odcinek na drodze z Trójmiasta na Hel, na którym mierzona jest średnia prędkość. Jest to pierwsze takie miejsce na Pomorzu i obejmuje szczególnie niebezpieczny fragment trasy, gdzie dochodzi do wielu wypadków.


Odcinek objęty pomiarem prędkości znajduje się na drodze 216, którą latem tłumy turystów jadą na Półwysep Helski. Chodzi o tak zwany „czarny punkt” pomiędzy Redą a Rekowem Górnym, czyli fragment trasy z zakrętami, który prowadzi przez las. W miejscu tym już wcześniej stał fotoradar, a sama droga była przebudowywana – np. pasy oddzielono barierą. Wszystko dlatego, że jest to jeden z najniebezpieczniejszych odcinków w całym województwie.

Nowy odcinek trafił pod kontrolę Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego i działa w ramach Centrum Automatycznego Nadzoru nad Ruchem Drogowy, podobnie jak inne takie miejsca w kraju. Oznacza to, że mandaty wystawiane są na takich samych zasadach jak ze wszystkich fotoradarów.

Do tej pory województwo pomorskie nie posiadało żadnego odcinkowego pomiaru prędkości, jednak zwolennicy takiego rozwiązania często zwracają uwagę na jego skuteczność. W przypadku tradycyjnego fotoradaru kierowcy często zwalniają przed nim, a po minięciu punktu kontroli znowu przyspieszają. Rejestracja średniej prędkości wymaga stałej jazdy zgodnie z przepisami.

Odcinkowy pomiar prędkości polega na zarejestrowaniu przejazdu przez dwie bramki z kamerami i wyliczeniu średniej prędkości między nimi. W Polsce taka metoda pomiaru stosowana jest w miejscach o stałym ograniczeniu.

_________________
Bo w życiu liczy się polot i fantazja... tudzież masa, ka$a i grubość k*tasa


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: 8 lut 2017, o 22:38 
Offline
Komisarz
Komisarz

Dołączył(a): 14 sty 2010, o 09:52
Posty: 376
Lokalizacja: W-M
Mam proste pytanie do kolegów. Czy dostaliście lub słyszeliście ze sprawdzonego źródła o dostaniu wezwania za pomiar wykonany na odcinkowym po zmroku?

_________________
Escort 8500ci, Harry II i inne


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: 10 lut 2017, o 21:16 
Offline
Inspektor
Inspektor

Dołączył(a): 26 wrz 2009, o 16:56
Posty: 2725
Lokalizacja: Gostyń / Ostrów Wielkopolski
Lubin K3 dolnyśląsk


Załączniki:
odcinkowy pomiar predkosci 2.jpg
odcinkowy pomiar predkosci 2.jpg [ 51.63 KiB | Przeglądane 767 razy ]
Odcinkowy-pomiar-prędkości-3.jpg
Odcinkowy-pomiar-prędkości-3.jpg [ 84.16 KiB | Przeglądane 767 razy ]
Komentarz: regionfan.pl
Odcinkowy-pomiar-prędkości-1.jpg
Odcinkowy-pomiar-prędkości-1.jpg [ 88.01 KiB | Przeglądane 767 razy ]

_________________
Bo w życiu liczy się polot i fantazja... tudzież masa, ka$a i grubość k*tasa
Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: 2 kwi 2018, o 21:31 
Offline
Inspektor
Inspektor

Dołączył(a): 19 sie 2009, o 08:39
Posty: 4816
Lokalizacja: Kraków
Cytuj:
Odcinkowy pomiar prędkości nie pasuje do polskiego prawa. Ale to nic, mandat da się wystawić

Pod koniec ubiegłego roku ruszył w całej Polsce, także i w naszym regionie, system do odcinkowego pomiaru prędkości. Ma poprawiać bezpieczeństwo. Problemem jest natomiast to, że ustalenie sprawcy wykroczenia czy dokładnego miejsca wykroczenia, nie do końca koresponduje z polskim prawem. Ale w tym akurat problemu nie widzi ministerstwo. Każdy system można obejść?

Wygląda na to, że kiedy zaczyna brakować pieniędzy w kasie państwa, zawsze znajdzie się jakiś pomysł, by pieniądze wyciągnąć z kieszeni obywateli. Od kilku lat taką grupą, która płaci coraz więcej, są kierowcy. Jeszcze do niedawna karać za przewinienia mogła i Straż Miejska, i Policja oraz Inspekcja Transportu Drogowego. Każdemu coś do garnuszka spłynęło, bo pieniądze z mandatów wpływały albo do budżetu gminy, albo do budżetu państwa. Poprzedni rząd jednak postanowił te sprawy uregulować w taki sposób, aby wszystko spływało tylko do jednego garnuszka. Zamiast zlikwidować kilka służb, których obowiązki się na siebie nakładają, uregulowano tylko to, gdzie ma trafiać należność z wystawianych mandatów. A trafiać już będzie wyłącznie do budżetu państwa. Przypominamy, że od 1 stycznia fotoradarów nie może już używać Straż Miejska, a wyłącznie Policja i Inspekcja Transportu Drogowego.

Poprzedni rząd również pozwolił na instalowanie systemów do odcinkowego pomiaru prędkości. I jak to zwykle w takich przypadkach bywa – tłumaczono jego instalację poprawą bezpieczeństwa. Przecież wszystkim chodzi o to, żeby było jak najmniej wypadków i jak najmniej przypadków przekraczania prędkości. Nikt jednak nie pochylił się nad tym, że system nie pasuje do polskiego prawa. Ten problem nie istnieje w zasadzie do dziś. W naszym regionie system działa między innymi na odcinku pomiędzy Zwierkami a Zabłudowem. Pisaliśmy o tym jeszcze w listopadzie ubiegłego roku. Podkreślaliśmy, że w przypadku przekroczenia prędkości na odcinku objętym pomiarem, może nie dać się ustalić sprawcy wykroczenia.

- Ciekawe jak sobie ten nowy system poradzi w sytuacji, kiedy na przykład będę jechał od Białegostoku i wjadę w te bramki, gdzie mnie sfotografują. Ale zaraz za Zwierkami oddam samochód koledze, który pojedzie jak burza i zrobią mu zdjęcie na wyjeździe. Który z nas dostanie mandat? Ten co jechał za szybko, czy ten który nie jechał za szybko? Proponuję zrobić losowanie – żartował Michał Zawadzki.

O te sprawy pytaliśmy Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa, kiedy kierowane było jeszcze przez przedstawicieli poprzedniego rządu. Odpowiedzi niestety się nie doczekaliśmy. Za to odpowiedziało nam biuro prasowe obecnego ministra. Z tym, że po otrzymanej odpowiedzi wnioskujemy, że nikt jeszcze nad problemem się nie pochylał i nie wiadomo, czy w ogóle zamierza. A to istotne, bo wciąż w polskim prawie można ukarać tylko i wyłącznie faktycznego sprawcę wykroczenia drogowego.

- W przypadku, gdy nie będzie możliwości ustalenia sprawcy wykroczenia drogowego, z oczywistych względów sprawa będzie zamykana – odpowiada nam przedstawiciel Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa.

Ale postępowanie w celu ustalenia faktycznego sprawcy wykroczenia będzie kosztowało. Można zakładać, że wcale nie mało. Trzeba by było zaangażować do tego policję, prokuraturę i sąd. Zebrać dowody, znaleźć świadków. Tego najwyraźniej nikt nie wziął pod uwagę. Zamiast więc dostosować albo polskie prawo, albo system, władza obiera drogę na skróty. I kiedy nic ustalić się nie da, za którą to pracę oczywiście zapłacą podatnicy – wówczas sprawa zostanie zamknięta.

Kolejny problem związany z systemem do odcinkowego pomiaru prędkości wiąże się z tym, że należy wskazać dokładne miejsce popełnienia wykroczenia drogowego. Przy tym systemie jest to niemożliwe. O tym już wiele miesięcy temu informowali internauci, którzy prowadzą portal „Anuluj Mandat”. Jeśli nie uda się wskazać dokładnego miejsca, w którym nastąpiło przekroczenie prędkości, co obecnie jest wymagane polskimi przepisami, może być problem z nałożeniem mandatu. Ale w tym również ministerstwo problemu nie widzi. I wystawiany będzie mandat niezależnie od tego, że sąd w każdej chwili będzie w stanie umorzyć postępowanie.

- Miejscem popełnienia wykroczenia jest/będzie w tym przypadku kontrolowany odcinek trasy – informuje ministerstwo.

Pozostawimy to bez komentarza. Bo chyba tylko faktem „odziedziczenia” takich bubli po poprzednikach, można tłumaczyć tę odpowiedź. Podobnie jak kolejny problem który został zgłoszony ministerstwu zarówno przez naszą redakcję, jak i portal „Anuluj Mandat”. Chodzi o tak zwaną średnią prędkość. W naszym prawie nie da się przekroczyć średniej prędkości, a jedynie dozwoloną na danym odcinku. Stąd należy się stosować do znaków o ograniczeniu prędkości na konkretnych fragmentach trasy.

„Kłamstwem jest udawanie, że odcinkowy pomiar prędkości jest zgodny z polskim prawem. Otóż nie jest. Nie ma wykroczenia polegającego na PRZEKROCZENIU ŚREDNIEJ PRĘDKOŚCI. Podawanie przykładu Włoch jest brednią, ponieważ Włosi mają prawo karno-administracyjne o kompletnie innym charakterze. Wydano wielką kasę na wielki przekręt, nie na szkodę piratów drogowych, a tych właścicieli pojazdów, którzy zapłacą mimo, że nie muszą, z naiwnej wiary w praworządność władzy, z powodu nieznajomości prawa lub obawy przed kłopotami. Przy tym chyba jest jasne, że karanie innych osób niż sprawcy wykroczeń (bo OPP nie ustala sprawcy) nie ma żadnego wpływu na poprawę bezpieczeństwa” – czytamy na portalu Anuluj Mandat.

- Należy podkreślić, iż słowo "średniego" odnosi się do metody/sposobu prowadzenia kontroli ruchu drogowego. Wykroczenia w tym przypadku, analogicznie jak miało to miejsce dotychczas, dotyczyć będą niezastosowania się do limitu prędkości określonego ustawą lub znakiem drogowym – odpowiada ministerstwo.

Jak widać, nic to nie szkodzi, że w polskim kodeksie wykroczeń nie ma pojęcia średniego przekroczenia prędkości. Jeśli kierowca pojedzie za szybko, albo urządzenie źle zmierzy tę prędkość, mandat zapewne zostanie wystawiony i ruszy procedura jego wyegzekwowania.

System do odcinkowego pomiaru prędkości w naszym województwie działa od listopada. Do końca stycznia zarejestrował około 500 przypadków przekroczenia prędkości. Ile z tych przypadków zakończy się skutecznym wyegzekwowaniem mandatu, przekonamy się pewnie niebawem. Zapewne część kierowców nie podejmie próby walki z systemem, który zawiera poważne błędy prawne. Ale część kierowców zechce prawdopodobnie skorzystać z porad udzielanych na portalu „Anuluj Mandat” i przejdzie procedurę, która w obecnym stanie, raczej nie będzie mogła zakończyć się inaczej niż umorzeniem postępowania. Przynajmniej do czasu, aż prawo nie zacznie pasować do uruchomionego systemu odcinkowego pomiaru prędkości.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: 7 lut 2019, o 09:01 
Offline
Młodszy Inspektor
Młodszy Inspektor

Dołączył(a): 21 lis 2012, o 16:33
Posty: 871
Lokalizacja: Gród Kraka
Cytuj:
Odcinkowy pomiar prędkości z nowymi znakami

Ministerstwo Infrastruktury szykuje zmiany w oznakowaniu automatycznej kontroli średniej prędkości. Projekt nowego rozporządzenia zakłada, że kierowcy będą lepiej poinformowani i bardziej świadomi odmiennego typu kontroli.

Obecnie odcinkowy pomiar prędkości od zwykłego stacjonarnego fotoradaru różni się jedynie dodatkową tabliczką tekstową umieszczoną pod znakiem „Kontrola prędkości. Fotoradar”. Informuje ona o długości odcinka, na którym mierzona jest średnia prędkość. To mało czytelny sposób, przez który wielu kierowców nie rozpoznaje pomiaru odcinkowego.
Dwa nowe znaki

W związku z tym planowane jest nowe rozporządzenie zmieniające dotychczasowe rozporządzenie w sprawie znaków i sygnałów drogowych - jego projekt pojawił się już w serwisie Rządowego Centrum Legislacji.

Wskazany znak D-51 zostanie zastąpiony przez znaki D - 51a i D - 51b z dwoma aparatami fotograficznymi, informujące o początku i końcu automatycznej kontroli średniej prędkości.

Załącznik:
D-51a i b.jpg
D-51a i b.jpg [ 73.79 KiB | Przeglądane 144 razy ]


Na tym nie koniec zmian. W lewym dolnym rogu pierwszego znaku będzie umieszczona dozwolona prędkość na odcinku objętym kontrolą – w formie miniatury znaku ograniczenia prędkości B-33. To rozwiązanie ma ograniczyć nadmierne zwalanie pojazdów zmniejszające płynność ruchu na drodze. Kierowcy często nie wiedzą jakie jest ograniczenie prędkości na kontrolowanym odcinku, więc jadą dużo wolniej niż pozwalają na to przepisy.

Obecnie w Polsce działa 20 odcinkowych pomiarów średniej prędkości. W ramach zapowiadanego planu rozbudowy sieci fotoradarów Główny Inspektorat Transportu Drogowego zamierza kupić 39 nowych zestawów do wykonywania odcinkowych pomiarów prędkości w nowych lokalizacjach.

Kiedy zmiany wejdą w życie?

Planowane rozporządzenie - obecnie jest na etapie konsultacji - zacznie obowiązywać po upływie 14 dni od opublikowania. Zarządcy dróg mają jednak aż 24 miesiące na zmianę oznakowania.

Zdjęcie na czerwonym bez ostrzeżenia

Projekt nowego rozporządzenie nie zakłada wprowadzenia oznakowania urządzeń rejestrujących wjazd na skrzyżowanie na czerwonym świetle. Jego brak budzi wiele kontrowersji wśród kierowców. W tej sprawie interweniował Rzecznik Praw Obywatelskich.



Źródło:
https://www.auto-swiat.pl/wiadomosci/aktualnosci/odcinkowy-pomiar-predkosci-z-nowymi-znakami/1v909s7

_________________
Wykładowca na kursie prawa jazdy:

"Myśl I Przewiduj - Przewiduj I Myśl"


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: 15 wrz 2019, o 12:01 
Offline
Inspektor
Inspektor

Dołączył(a): 19 sie 2009, o 08:39
Posty: 4816
Lokalizacja: Kraków
Cytuj:
Odcinkowy pomiar prędkości zmiażdżony przez NIK. "GITD kreował nowe ograniczenia prędkości"

Odcinkowy pomiar prędkości trafił pod lupę Najwyższej Izby Kontroli. Efekty? Kontrolerzy NIK twierdzą, że brak rąk do pracy w GITD przyczynił się do przedawnienia niemal 60 proc. ujawnionych i zweryfikowanych wykroczeń. Raport po kontroli piętnuje również niegospodarność a nawet kreowanie ograniczeń bez podstawy prawnej.

Najwyższa Izba Kontroli prześwietliła Ministerstwo Infrastruktury, Główny Inspektorat Transportu Drogowego oraz siedem delegatur terenowych GITD. Kontrola objęła lata 2015-2018 oraz wcześniejsze działania związane z realizacją projektu budowy systemu automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym. Efekty? Kontrolerzy w swoim najnowszym raporcie stworzyli pokaźną listę zarzutów.

Najpoważniejszym jest odpuszczenie kary niemal 60 proc. kierowców złapanych na zbyt szybkiej jeździe. NIK wylicza, że spośród 204 tys. zarejestrowanych i zweryfikowanych wykroczeń popełnionych w latach 2015-2017 na fragmentach dróg objętych nadzorem urządzeń do odcinkowego pomiaru prędkości (OPP ), w GITD dopuszczono do przedawnienia aż 115 tys. spraw o wartości kar wynoszącej ok. 26,3 mln zł. Ale upiekło się nie tylko kierowcom złapanym przez odcinkowy pomiar prędkości. W przypadku całego systemu automatycznego nadzoru nad ruchem drogowym przedawniło się aż 1,6 mln wykroczeń, o wartości kar wynoszącej ok. 371 mln zł.

Odcinkowy pomiar prędkości, czyli nie wyrabiamy się z karaniem

Jako główną przyczynę takiej sytuacji kontrolerzy NIK wskazują niedobory kadrowe w GITD. – Liczba pracowników obsługująca system CANARD na koniec 2018 roku wynosiła 243 osoby i o blisko 25 proc. odbiegała od założeń przyjętych w projekcie przy jednocześnie wysokiej rotacji kadry, sięgającej w 2018 roku aż 90 proc. – wyjaśnia Izba. Prócz braku rąk do weryfikacji spraw NIK wskazał też wadliwe regulacje prawne w zakresie możliwości ustalenia i karania winnych.

I tak dochodzimy do kolejnego newralgicznego punktu raportu. Okazuje się, że Główny Inspektorat Transportu Drogowego chcąc zaradzić problemowi zdecydował się na… ograniczenie rejestracji wykroczeń. Jak tego dokonał? Zdaniem NIK celowo przeprogramowano urządzenia nawet o 30 km/h powyżej prędkości dozwolonej na danym odcinku drogi. To znacznie powyżej wartości określonej w Prawie o ruchu drogowym - kodeks dopuszcza 10 km/h.

– Tym samym GITD kreował nowe ograniczenia prędkości na odcinkach dróg objętych automatycznym nadzorem, co nie znajdowało podstawy prawnej i szacunkowo ośmiokrotnie zmniejszyło liczbę procedowanych spraw oraz uniemożliwiło nałożenie kar za przekroczenie prędkości, wynoszących w latach 2015-2018 co najmniej 2,8 mld zł, w tym 410 mln zł na odcinkowych pomiarach prędkości – wyjaśnia NIK i zwraca uwagę, że dostosowanie zatrudnienia do liczby założonej w Studium wykonalności Projektu wiązałoby się z kosztem ok. 5,5 mln zł rocznie, odpowiadającym jedynie 0,7 proc. kar nienałożonych przeciętnie w roku na sprawców wykroczeń drogowych (788,7 mln zł).

Dobre i nietrafione lokalizacje odcinkoweg pomiaru prędkości.

Ale za tak fatalny stan rzeczy odpowiada nie tylko GITD. Z ustaleń NIK wynika, że także Ministerstwo Infrastruktury obciążają zaniedbania. Obie instytucje na etapie planowania tej inwestycji nie dokonały kompleksowej analizy potrzeb w zakresie liczby urządzeń rejestrujących i ich lokalizacji.

– W konsekwencji liczba i rodzaje urządzeń nabywanych w ramach projektu zostały dopasowane do puli środków zaplanowanych w nim na ten cel. Zakupione urządzenia rejestrujące do odcinkowych pomiarów prędkości sprawowały nadzór jedynie nad 77 km dróg krajowych, co stanowiło niespełna 1 proc. ogółu długości tych dróg w Polsce. W konsekwencji średnia długość OPP wynosiła zaledwie 2,7 km zamiast planowanych 10 km – wylicza NIK.

Przykłady niegospodarności

Jakby tego było mało, nieprawidłowości dotyczyły także samych lokalizacji OPP i właściwego ich przygotowania. Kontrolerzy stwierdzili m.in. problemy z wykonaniem przyłączy elektrycznych. Mimo trwającego dwa i pół roku procesu wyboru miejsc montażu urządzeń do OPP nie obeszło się bez błędów. Właściwie udało się rozmieścić 18 z 29 – pojawiły wszędzie tam, gdzie występowała wysoka wypadkowość i duża liczba ofiar.

Zdaniem NIK takich warunków nie spełniało osiem lokalizacji: Szlichtyngowa - Górczyna, Krościenko Górne - Iskrzynia, Tarnów - Ładna oraz w miejscowościach Złota, Karniewo, Tarnowskie Góry i w Gorzycach przy ul. Bogumińskiej i ul. Rybnickiej. W wymienionych miejscach nie było ofiar śmiertelnych wypadków drogowych (dane z lat 2011-2014).

– Ponadto urządzenia do obsługi trzech kolejnych odcinkowych pomiarów prędkości (Rybitwa-Polesie, Pawłowo, Szymaki) zlokalizowano w bliskiej odległości od siebie na 10-kilometrowym fragmencie drogi krajowej nr 7. Odcinki te zastąpiły planowany wcześniej jeden dłuższy – zauważa NIK. Zdaniem kontrolerów było to niecelowe i niegospodarne, bo nie dość, że nadzorem OPP nie objęto wszystkich planowanych miejsc na krajowej 7 to jeszcze zwiększono koszty o ponad 575 tys. zł.

NIK wskazuje w raporcie, że co najmniej 71 proc. kierujących pojazdami poruszało się na 27 z 29 odcinkach z dozwoloną prędkością. A średnio co pięćsetny przekraczał na nich dopuszczalną prędkość o ponad 20 km/h. Na dwóch pozostałych OPP (w Karniewie i Złotej) skuteczność była znacznie niższa.

Odcinkowy pomiar prędkości / GITD

– Funkcjonowanie odcinkowych pomiarów prędkości, w przeliczeniu na oszacowane koszty jednego wypadku oraz koszty ofiar śmiertelnych, przyniosło szacunkowy efekt korzyści społecznych w wysokości 120 mln zł, który ponad 12-krotnie przewyższył koszty zakupu i utrzymania tych urządzeń – wylicza NIK. – Jednak w związku z tym, że nadzorem urządzeń do odcinkowych pomiarów prędkości objęto niespełna 1 proc. dróg krajowych zwiększenie bezpieczeństwa w obrębie większości z tych odcinków nie przeniosło się na ogólne dane dotyczące bezpieczeństwa na drogach krajowych – oceniają kontrolerzy.

NIK podkreśla, że wypadki drogowe są jedna z najczęstszych przyczyn śmierci Polaków. W latach 2010-2018 średnio co dwie i pół godziny na polskich drogach ginął człowiek. Tym samym należeliśmy do krajów Unii Europejskiej o jednym z najwyższych wskaźników ofiar śmiertelnych w przeliczeniu na milion mieszkańców. W 2018 roku zajmowaliśmy 25. miejsce - większa liczba ofiar śmiertelnych była jedynie w Chorwacji, na Łotwie, w Bułgarii i Rumunii.

Odcinkowy pomiar prędkości, czyli przykład niegospodarności.

A jak jest ze skutecznością urządzeń odcinkowego pomiaru prędkości? W przeliczeniu na jedno urządzenie, OPP rejestrowały średniorocznie najwięcej potencjalnych wykroczeń - o 50 proc. więcej niż fotoradar i ponad dwukrotnie więcej niż urządzenie rejestrujące przejazd pojazdu na czerwonym świetle i urządzenie mobilne. Jednak ponad 67 tys. (12 proc.) spraw zostało odrzucanych z powodu nieczytelności zdjęć, której przyczyną był brak dodatkowego oświetlenia. – Tym samym urządzenia te nie były skutecznym narzędziem do nadzoru nad ruchem drogowym w porze nocnej. Szacunkowa wartość nienałożonych kar z tego tytułu wyniosła 14,7 mln zł – wyliczyła Izba.

Odcinkowy pomiar prędkości rośne w siłę

Przypominamy, że podlegający ministerstwu infrastruktury Główny Inspektorat Transportu Drogowego szykuje się do ustawienia 39 nowych instalacji odcinkowego pomiaru średniej prędkości (obecnie działa 20 punktów), 26 fotoradarów stacjonarnych i 35 rejestratorów przejazdu na czerwonym świetle (w tym 5 na przejazdach kolejowych). Dodatkowo już stojące przy polskich drogach najstarsze urządzenia zostaną wymienione na nowe – modernizacja obejmie 247 z 500 obecnie funkcjonujących. Do tego dojdzie 11 nowych fotoradarów mobilnych.

System bardziej bezwzględny niż fotoradary

Na każdym z odcinków dróg objętych OPP zainstalowano metalowe konstrukcje, a na nich kamery odczytujące numery rejestracyjne pojazdów (jeden zestaw na początku odcinka, drugi na końcu). Kiedy samochód lub motocykl opuści kontrolowany odcinek, system wyliczy jego średnią prędkość na całym dystansie na podstawie czasu przejazdu. Jeżeli trasa została pokonana zbyt szybko, kierowca zapłaci mandat. System funkcjonuje zatem odmiennie niż klasyczny fotoradar - chodzi o mierzenie prędkości na dłuższych odcinkach drogi, a nie punktowo.

dziennik.pl


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
PostNapisane: 19 wrz 2019, o 11:56 
Offline
Inspektor
Inspektor

Dołączył(a): 2 wrz 2009, o 11:41
Posty: 5507
Lokalizacja: Luboń
Fotoradary odcinkowe w Polsce
Dziennik.pl


Załączniki:
2586574-nowosc-na-polskich-drogach-odcinkowy.jpg
2586574-nowosc-na-polskich-drogach-odcinkowy.jpg [ 86.54 KiB | Przeglądane 12 razy ]
Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 194 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 9, 10, 11, 12, 13

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
News News Site map Site map SitemapIndex SitemapIndex RSS Feed RSS Feed Channel list Channel list
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group