Forum Fotoradary, Antyradary, Nieoznakowane Radiowozy


Forum Fotoradarów, Antyradarów i Nieoznakowanych Radiowozów Policji z kamerami

Teraz jest 21 wrz 2018, o 17:16

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 51 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
PostNapisane: 29 gru 2010, o 11:43 
Cytuj:
Zgięta felga? Domagaj się odszkodowania od ZDM

Szerokie, głębokie i na dodatek wredne, bo z ostrymi krawędziami i ukryte pod błotem pośniegowym. Mowa o dziurach, które przez zimę masowo pojawiają się na wielu ulicach. Drogowcy ledwo nadążają z ich łataniem. W zeszłym roku ZDM doliczył się 10,5 tys. ubytków w jezdniach, w tym roku jest ich już 18 tys. Tegoroczna zima szczególnie daje się we znaki kierowcom. Nie chodzi tylko o gorsze warunki jazdy po ośnieżonych i śliskich ulicach, ale również o prawdziwy wysyp dziur. - Mamy ich dużo więcej niż w poprzednim roku. Wszystko przez pogodę - przyznaje Tomasz Libich z Zarządu Dróg Miejskich. - Najgorsze są zmiany temperatury, od ujemnej do dodatniej i z powrotem. Wtedy nawet najmniejsza szczelina w asfalcie, do której dostała się woda, może powodować ubytki w nawierzchni. A takich zmian temperatury w ostatnich dniach mieliśmy sporo - tłumaczy.
W wielką wyrwę kilka dni temu wpadł pan Jakub Sobczak, kierowca z Rataj. - Zjeżdżałem z ul. Hetmańskiej w Dolną Wildę, dziury były po lewej i prawej stronie jezdni. Nie miałem wyjścia, w jedną z nich musiałem wjechać - opowiada. - Skończyło się to złamanym kołpakiem i zgiętą felgą. Zadzwoniłem po policję, by złożyć zeznania, i w międzyczasie zrobiłem zdjęcia tej wyrwy. Miała z czterdzieści na czterdzieści centymetrów, wszedłem w nią obiema nogami, a noszę buty rozmiar 47. Obok mojego złamanego kołpaka leżało kilkanaście innych - opowiada. Pan Jakub pojechał do Zarządu Dróg Miejskich, by domagać się odszkodowania za uszkodzenie samochodu. Stamtąd skierowano go do ubezpieczalni, która obsługuje drogowców. - Tam spotkałem kierowcę, który wpadł dokładnie w tę samą dziurę, co ja, oraz drugiego, który kawałek dalej zgiął felgę - opowiada pan Jakub. - Mój samochód stoi teraz w warsztacie, ubezpieczalnia chce zapłacić tylko za wyprostowanie felgi, ale moim zdaniem nadaje się ona od razu do wymiany. Teraz felgę musi jeszcze obejrzeć rzeczoznawca. Same kłopoty - narzeka.
Jeszcze kilka miesięcy temu drogowcy odbierali miesięcznie około stu zgłoszeń dziur do załatania. W grudniu było ich dwa razy więcej. Nasze drogi są coraz bardziej dziurawe, w zeszłym roku ZDM doliczył się 10,5 tys. ubytków w jezdniach, w tym roku jest ich już 18 tys. - Pomimo zimowej aury kilka brygad na bieżąco łata ubytki w jezdni, w ostatnich dniach zlikwidowaliśmy dziury w ulicach Mieszka I, Niestachowskiej czy Bułgarskiej - wylicza Tomasz Libich z ZDM. - Ze względu na mrozy nie działa wytwórnia masy bitumicznej, więc zalepiamy dziury "na zimno". To szybka, ale nietrwała metoda, bo po pewnym czasie wypełnienie się kruszy i taką dziurę trzeba naprawiać na nowo - dodaje. ZDM na utrzymanie dróg wydaje 8 mln zł rocznie. - Na razie nie ma zagrożenia, że zabraknie nam pieniędzy na łatanie i ulice będą dziurawe - zapewnia Libich. - Jak będzie w przyszłym roku, nie wiem. Wszystko zależy od nowego budżetu Poznania i pogody. Jeśli zima potrwa długo, a wypełnianie ubytków okaże się droższe, niż zakładaliśmy, to możliwe, że trzeba będzie zrezygnować z kilku remontów nawierzchni - dodaje. Kierowcy, którzy wpadli w dziury i uszkodzili samochód, mogą domagać się odszkodowania. Liczba takich wniosków systematycznie rośnie, w tym roku było ich ponad 700. By uzyskać odszkodowanie, trzeba przyjechać do siedziby ZDM przy ul. Wilczak i złożyć specjalny formularz (dostępny w internecie na stronie www.zdm.poznan.pl w zakładce "Jak załatwić sprawę"), a potem pojechać do firmy ubezpieczeniowej InterRisk przy ul. Pięknej na oględziny auta. Na rozpatrzenie wniosku drogowcy mają miesiąc. Dziury w jezdni, które wymagają załatania, można zgłaszać drogowcom od poniedziałku do piątku w godz. 7-22 pod nr telefonu 61 647 72 23 lub pod całodobowym numerem telefonu 61 661 44 02.

Źródło: Gazeta Wyborcza Poznań


Oczywiście inne ZDM-y w Polsce przyjmują także takie zgłoszenia. :czytaj:


Góra
  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 19 sty 2011, o 10:41 
Offline
Inspektor
Inspektor

Dołączył(a): 19 sie 2009, o 08:39
Posty: 4691
Lokalizacja: Kraków
Proponuję z własnego doświadczenia iśc prosto do prawnika i jemu zlecić komunikację z zdm


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 19 sty 2011, o 11:29 
Offline
Podinspektor
Podinspektor

Dołączył(a): 6 sie 2009, o 00:02
Posty: 1193
Lokalizacja: Toruń
A po cholera ? Pogięte felgi i uszkodzone zawieszenia niestety przerabiam co roku. Na miejscu wystarczy wezwać policje, zgłosić szkode do ubezpieczyciela Zarządu Dróg, ubezpieczyciel wyciąga od policjantów notatke ze zdarzenia, oględziny i po zawodach.


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 19 sty 2011, o 11:48 
Offline
Inspektor
Inspektor

Dołączył(a): 19 sie 2009, o 08:39
Posty: 4691
Lokalizacja: Kraków
A zdm ci pisze nie dostosował Pan prędkości do panujących warunków na drodze nie wypłacamy panu pieniędzy.


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 19 sty 2011, o 13:24 
Offline
Podinspektor
Podinspektor

Dołączył(a): 6 sie 2009, o 00:02
Posty: 1193
Lokalizacja: Toruń
renee napisał(a):
A zdm ci pisze nie dostosował Pan prędkości do panujących warunków na drodze nie wypłacamy panu pieniędzy.


ZDM gówno wie. Policja jak przyjeżdża pyta ile kierowca jechał i zapisują to. Nie wzywając policji wystawiasz sie na kopa w dupe, a tak to nie mają jak fiknąć. Poza tym, każdy Zarząd Dróg inaczej funkcjonuje, jak macie w Poznaniu oszołomów to współczuje. U nas to sie odbywa bez najmniejszego problemu. Poza tym, Zarząd Dróg sie ze mną nie kontaktuje, ani ja z nim bo wszystko jest załatwiane między mną a Ubezpieczycielem więc z jakiej okazji ZD ma mi cokolwiek pisać ?


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 19 sty 2011, o 15:02 
Offline
Podkomisarz
Podkomisarz

Dołączył(a): 14 sty 2010, o 09:52
Posty: 335
Lokalizacja: W-M
Poza tym można zgiąć felgę i tego nie zauważyć. Ja tak miałem. Po uderzeniu obejrzałem koła i nic nie zauważyłem. Potem okazało się, że z jednego schodzi powietrze. Okazało się, że było wgniecenie od wewnętrznej strony felgi. Mimo wszystko udało się uzyskać odszkodowanie od ubezpieczyciela zarządcy drogi. No może było potrzeba więcej papierów icon13 .

_________________
Escort 8500ci, Harry II i inne


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 19 sty 2011, o 16:16 
Offline
Starszy Aspirant
Starszy Aspirant

Dołączył(a): 14 sie 2009, o 18:11
Posty: 2786
Lokalizacja: Szamotuły
Polak., a ubezpieczyciel ma to w d******* opisywali
jeden przypadek w gazecie i policja była ,pepierów tona a i tak
musiał iść kolo do sądu z drogowcami.

_________________
Szamotuły :ok:


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 19 sty 2011, o 18:38 
Chłopaki po troszku wszyscy macie rację, a prawda jest taka że za lekko nie ma z wypłacaniem pieniędzy za tego typu odszkodowania. Trzeba się za tym nieźle nabiegać


Góra
  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 20 sty 2011, o 10:12 
Offline
Młodszy Aspirant
Młodszy Aspirant

Dołączył(a): 25 paź 2010, o 12:41
Posty: 168
Lokalizacja: Poznań
Przerabiałem to w ubiegłym roku, latania trochę było ale kasę dostałem.
Po kolei:
1. Wizyta w ZDM, celem złożenia notatki o zdarzeniu (na ich druku, dwa egzemplarze - jeden z pieczątką zabieram do ubezpieczyciela).
2. Oględziny rzeczoznawcy (zakwalifikował felgę do wymiany, dodatkowo badanie geometrii podwozia).
3. otrzymałem pismo z ZDM, że są ubezpieczeni i całą odpowiedzialność ponosi ubezpieczyciel (takie tam "ad acta").
4. Po miesiącu informacja: "Pomimo potwierdzenia faktu istnienia dziury przez ZDM, nie możemy wypłacić odszkodowania. Na miejsce zdarzenia nie została wezwana Policja, nie przedstawił Pan również bezstronnego świadka".
5. Odwołanie, w skrócie - "Policji nie mam obowiązku wzywać, a w dokumentach jest informacja o świadku, z którym nawet nie próbowaliście się kontaktować".
6. Po tygodniu pieniądze były na koncie :)

Wywnioskowałem tylko, że odwalają wszystko do czego choć trochę można się przyczepić, licząc że dany klient oleje sprawę i nie będzie się dalej czepiać. Trzeba mieć tylko czas, aby z nimi walczyć a da się wyciągnąć pieniądze :).


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 20 sty 2011, o 10:14 
Offline
Starszy Aspirant
Starszy Aspirant

Dołączył(a): 14 sie 2009, o 18:11
Posty: 2786
Lokalizacja: Szamotuły
Ile dostałeś?

_________________
Szamotuły :ok:


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 20 sty 2011, o 10:20 
Offline
Młodszy Aspirant
Młodszy Aspirant

Dołączył(a): 25 paź 2010, o 12:41
Posty: 168
Lokalizacja: Poznań
Niecałe 600 zł (felga była stara, prostowanie ok 100 zł).


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 20 sty 2011, o 10:24 
Offline
Starszy Aspirant
Starszy Aspirant

Dołączył(a): 14 sie 2009, o 18:11
Posty: 2786
Lokalizacja: Szamotuły
Ale wyszedłeś na swoje chociaż?

_________________
Szamotuły :ok:


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 20 sty 2011, o 10:31 
Offline
Młodszy Aspirant
Młodszy Aspirant

Dołączył(a): 25 paź 2010, o 12:41
Posty: 168
Lokalizacja: Poznań
Nawet zarobiłem :).
Felgę zakwalifikowali do wymiany, ale że były to już nieprodukowany model to musieli porównać z jakąś aktualnie produkowaną felgą w rozmiarze 17 cali. Koszt felgi wyliczyli na 480zł netto, badanie geometrii na na niecałe 100 (też netto).
W przypadku dalszych problemów miałem wezwać rzeczoznawcę do warsztatu lub zbierać faktury za naprawę.
Wypłacono mi więc niecałe 580 zł jako koszt naprawy całości (wypłacili mi kwotę netto, nie dochodziłem już na jakiej podstawie).


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 13 mar 2012, o 00:18 
Offline
Inspektor
Inspektor

Dołączył(a): 2 wrz 2009, o 11:41
Posty: 5465
Lokalizacja: Luboń
Dzisiaj pogiełam felgę 18 w męża aucie na takiej beznadziejnej drodze koło Swarzędza. Mąż wściekły każe iść zgłosić się o odszkodowanie do właściciela drogi. Mam iść do gminy Swarzędz zgłosić że mieli japę w drodze na 40cm? Pozdrawiam Asia.


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 13 mar 2012, o 09:45 
No to pytanie z serii lekko bezsensownych. Juz na miejscu powinnas porobic zdjecia dziury i koła a nawet zadzwonić po radiowóz bo teraz to różnie moze byc


Góra
  
Cytuj  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 51 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
News News Site map Site map SitemapIndex SitemapIndex RSS Feed RSS Feed Channel list Channel list
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group